niedziela, 21 czerwca 2009

Nurkowanie nr. 92, jez. Białe, 30m/55' (total 107') AIR/EAN50

Dziś na nurkowanie dołączyłem do Sebastiana i jego kursanta Mikołaja. Chłopaki ciut się spóźnili bo jak się okazało musieli odespać dzień poprzedni a raczej zarwaną noc, bo podobno nurkowania skończyli po godzinie 1 !!!
Zatem cierpliwie na nich czekając, przycupnąwszy pod konarem podziwiałem rozmaite konfiguracje i zachowania innych nurków. Najbardziej w mej pamięci zapadło stwierdzenie jednej dziewczyny, która to po założeniu płetw na ławeczce przy brzegu zaczęła iść do wody, po czym po dwóch krokach leżała już na tyłku a całe zajście skwitowała: "zapomniałam, że w płetwach trzeba chodzić do tyłu" :)

Pierwsze nurkowanie to były najpierw ćwiczenia nawigacyjne Mikołaja a następnie podróż po platformach aż do 30m. Tam nastąpiła seria brutalnych ćwiczeń jak bezmaszcze Mikołaja, poręczowanie itp. A następnie powrót do brzegu na azymut. Całe nurkowanie było bardzo długie, a kiedy staliśmy na 9 metrach na przystanku byłem już skłonny nasikać do swojego suchara, bo każdy ruch płetwą odbijał się niemiłosiernym bólem pęcherza :) Czas chyba zainwestować w p-valve'a. Gekko przy tym znów się zbiesił bo z racji nieobsługiwania EAN50 nawalił mi deco powietrznego coś w okolicach 40 minut.
Drugie nurkowanie tego dnia to już rekreacyjne taplanie się w litoralu nieprzekraczając 7 metrów i ćwiczenie stylów pływania i sytuacji oog w masce i bez z płynięciem do partnura dystansu jakichś 8-10 metrów.
Dzięki chłopaki za wspólnego nura.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

ładny portret :)
... a gdzie kolejne wpisy????

Alien

Kacper pisze...

Hej. Kolejne wpisy beda po weekendzie. Dzis w planach "Grozny" a jutro i niedziela sie okaze - zalezy od falowania na Zatoce.